Vilapa kusumańjali 46
WERSET 46
VRAJAPURA PATI RÄJŃYÄ ÄJŃAYÄ MISTAM ANNAM
BAHU VIDHAM ATI YATNÄT SVENA PAKKAM VARORU
SAPADI NIJA SAKHINÄM MAD VIDHÄNÄM CA HASTAIR
MADHUMATHANA NIMITTAM KIM TVAYÄ SANNIDHÄPYAM
vrajapura - Vrajy; pati räjńyä – przez Królową; äjńayä – na polecenie; mistam - słodki; annam - ryż; bahu - wiele; vidham - rodzaje; ati - bardzo; yatnät - starannie; svena - osobiście; pakkam - ugotowała; varoru – dziewczyna o pięknych udach; sapadi - równocześnie; nija - własne; sakhinäm - przyjaciółki; mad - moje; vidhänäm - podobnie; ca - i; hastair - rękoma; madhumathana - Krsna; nimittam – przez wzgląd; kim - co; tvayä – przez Ciebie; sannidhäpyam – umieszczone.
O Varoru (dziewczyna o pięknych udach)! Po tym jak z wielką uwagą przyrządziłaś wiele rodzajów słodyczy dla Madhumathana (Krsna) na polecenie Królowej Vrajy, Jaśody, dajesz je Swoim przyjaciółkom, takim jak ja (by zanieść je Krsnie).
Komentarz: W swojej svarupaveśi, Śri Raghunatha dasa służy Svamini. Doświadcza bardzo żywych wizji tych służb rasika. W poprzednim wersecie obserwował suryapuję, a w tym wersecie widzi jak on/ona otrzymuje polecenie od Svamini, by po południu zanieść laddus i inne smakołyki do siedziby Krsny, Nandiśvaru, po tym jak Svamini została poproszona przez Matkę Jaśodę, by z oddaniem przygotowała te potrawy. Kiedy Śrimati skończyła czczenie Boga Słońca (o 3.30 po południu), została zmuszona do rozstania się z Krsną (po ponad czterogodzinnych zabawach z Nim), ponieważ Jej teściowa zabrała Ją do domu. To zdarzenie jest pięknie opisane w „Govinda Lilamrcie” (18.94):
hådaya-dayita lélä snigdha dugdhaiù prapürëä tanu kanaka ghaöé yä subhruvo'syaù sakhénäm nayana mudam atänét säçu vairasyam äptä viraha viña vivarëä netra santäptaye'bhüt
„Dzban złotego ciała Radhiki o pięknych brwiach był napełniony smakowitym mlekiem radosnych zabaw ukochanego Jej serca. To sprawiało wielką radość oczom Jej przyjaciółek, lecz teraz ten dzban stracił swój blask z powodu trucizny Jej rozłąki z Krsną i spowodował, że mleko skwaśniało, a ich oczy zaczęły płonąć.” Kiedy Śri Radhika wraca do domu, Jej przyjaciółki nacierają Jej transcendentalne ciało chłodzącymi substancjami jak kamfora, pasta sandałowa itd., lecz te maści natychmiast wysychają i raz za razem odpadają od Jej płonącego ciała. Jest to skutkiem Jej cierpienia wywołanego rozłąką z Jej Prana Vallabhą! Sakhinie są w ten sposób stale zaangażowane w namaszczanie ciała Śri Radhiki pastą sandałową, łodygami lotosów, zielonymi, delikatnymi listkami i kiełkami i innymi kojącymi substancjami. W międzyczasie jedna gopi o imieniu Candanakala przychodzi i przekazuje Radhice, że Królowa Vrajy, Jaśoda, poleciła Jej, by przygotowała wieczorny posiłek dla Krsny. Kiedy Radhika słyszy od Candanakali o wszystkich nektariańskich lilach, które Krsna odgrywał w Swoim rodzinnym domu, Ona osobiście zaczyna gotować słodycze dla Niego, by podtrzymać nastrój cierpliwości.1 Śri Siddha Krsna dasa Babaji śpiewa w swojej „Prarthanamrta Tarangini”
hä hä gändharvike! vrajeçvaréra prerita; äsiyä candana-kalä kohibe tvarita
säyaà käle govindera bhojana nimitta; baöaka nirmäna kori päöhäiyä dite
se vacanämåta tumi karëe päna kori; pakkänna çäläte yäbe saìge sahacaré
hä hä kåpämayi! mora heno daçä hobo; pakkännera çälä kobe märjana koribo
culléra mäjhete dävänala viracibo; kaöäha märjana kori' tä' pore dharibo
néra närikela, ghåta, cämpä kalä, cini; godhümera sükñma cürëa dhari dibo äni
maricädi cürëa kori dibo tuyä päçe; caukéte bosibe tumi parama hariñe
amåta kelikä ädi koribe nirmäna; tä' dekhi däséra kobe juòä'be nayäna
„O Gandharvike! Candana-kala, gopi, która została przysłana przez Królową Jaśodę, szybko przychodzi do Ciebie i mówi Ci, byś przyrządziła ciastka na wieczorny posiłek dla Krsny. Kiedy pijesz te pełne ambrozji słowa Swoimi uszami, natychmiast idziesz do kuchni ze Swoimi pomocnicami. O Ty miłosierna! Kiedy osiągnę ten szczęśliwy stan i będę mogła umyć Twoją kuchnię, napalić w piecu, umyć kociołek i nastawić go na piecu? Przyniosę wodę, orzechy kokosowe, ghi, małe banany, cukier i mąkę i zmielę czarny pieprz i podam Ci to wszystko, kiedy szczęśliwa usiądziesz na stołku. Kiedy napełnisz rozkoszą oczy tej służki, wyrabiając ciastka Amrta Kelika i inne słodkości dla Twojego ukochanego?”
Smakołyki, które Svamini własnoręcznie przyrządza wieczorem, na polecenie matki Jaśody dla Swojego Prananatha, są wspaniałe. Ona nie zakłada żadnych ozdób i gotuje sama. Nie ma nikogo w pobliżu, więc nie ma wielu ubrań na sobie. W ten sposób służka może smakować słodycz Jej, nie w pełni okrytego ciała i żartobliwie mówi:
tuyä aìge vilepinu sucandra candana; se sab hoiyä gelo dhülira samäna
e täpa baöakävalé sädhana agnite; e ati äçcarya çétala hoilo tvarite
e vacana çuni' dhani mora gaëòa-sthale; koribe aìguli-ghäta ati sneha-bhare
(„Prärthanämrta Tarangini”)
„Hej Śyamaju! Chłodząca pasta sandałowa i kamfora, którą nasmarowałam Twoje ciało (by uśmierzyć ogień Twojej rozłąki z Krsną) szybko przemieniły się w pył i popiół! Ale jakże to cudowne! Teraz ogień, którego używasz do pieczenia ciastek dla Krsny, szybko Cię schładza! Słysząc te słowa z uczuciem pstrykasz mnie w policzek Swoim palcem.”
Svamini nakłada wszystkie potrawy na złote talerze i przykrywa je ściereczkami. Jest w pełni przekonana, że Tulasi i pozostałe służki nakarmią Krsnę tak, jakby zrobiła to osobiście. „mad vidhänäm nija sakhénäm” znaczy „Twoje przyjaciółki pomiędzy którymi jestem jedną z nich!” Praktykujący wielbiciel również powinien zanurzyć się w tej rasie. Śri Narottama Thakura śpiewa: dehe nä koriho ästhä: „Nie pokładaj swojego zaufania w materialnym ciele!” Zaufanie powinno być nakierowane na ciało duchowe. „Jestem Twoją służką!” - cóż za piękne przedstawienie się! Kåñëa däsa abhimäne ye änanda-sindhu; koöi brahma-sukha nahe tära eka bindu (C.C.) „Szczęście czerpane z brahmana spotęgowane dziesięć milionów razy nie może równać się jednej kropli z oceanu szczęścia w którym pływa wielbiciel, kiedy uważa się za sługę Krsny.” A samoidentyfikacja jako służka Radhiki jest jeszcze bardziej rozkoszna od tego! Radharani uważa kinkarinie za Swoje własne: „Moja Rupa! Moja Tulasi! Moja służka!” „O Svamini! Nie pragnę niczego innego, oprócz przynależności do Twojej grupy! Proszę weź mnie za rękę i zaakceptuj mnie jako Swoją służkę!” Odrobina tego wspaniałego dążenia powinna również rozbudzić się w sercach praktykujących wielbicieli.
Teraz Svamini wysyła Tulasi do Nandiśvaru z potrawami dla Śyamasundara. Mocno ją ściskając mówi: „Tulasi, idź już! Sama nie mogę iść, ale będę tak samo usatysfakcjonowana, kiedy nakarmisz Krsnę, jakbym zrobiła to osobiście!” Ile uczucia Svamini okazuje Tulasi! Praktykujący wielbiciel powinien rozbudzić uczucia takie jak: „Och! Nie okażesz mi takiego uczucia nawet jeden raz w całym moim życiu? Moje serce tęskni za otrzymaniem takiego uczucia! Okaż mi Swoją łaskę i trzymaj mnie u stóp Swojej Rupy i Swojej Tulasi!” Płacząc w ten sposób, sadhaka zemdleje i przyciągnie deszcz łaski Svamini. Z jakim sentymentem Svamini przyciska tę służkę do Swojej piersi! Tej empatii, którą smakują służki, nie można znaleźć nigdzie indziej. „O Svamini! Pragnę spędzić całe swoje życie w przeświadczeniu, że jestem Twoją służką!” Jeżeli ktoś hołubi to pragnienie z pewnością będzie mógł spędzić całe swoje życie w tym nastroju.
Svamini nosi delikatne sari, nie zakrywając Swojej głowy welonem. Ona jest w Swoim własnym domu i mówi: „Tulasi, idź już! Nakarm Go dobrze i wróć! Wszystkie wiecie, że jestem kontrolowana przez Moich opiekunów! Trzymając swoją pierś przy Mojej, zrozumiesz! Spójrz Mi w oczy!” Następnie przyciska Tulasi do Swojej piersi i z miłością przekazuje jej potrawy dla Swojego Prananatha. Cóż za wspaniała służba! Goswamini płakali z tęsknoty za taką służbą ze złamanymi sercami! „Muszę służyć Śyamie, podczas kiedy moje serce jest wtopione w serce Svamini, a moje oczy wtopiły się w Jej oczy.” Taka słodka służba nie może być znaleziona nigdzie indziej! Kiedy tylko Tulasi bierze talerze z rąk Svaimini, nie czuje nic więcej. Cóż za poruszającą serce agonię ona odczuwa, kiedy wizja zatrzymuje się. Raghunatha żałośnie płacze: „O Svamini! Kiedy wyślesz Swoje potrawy do Krszny przeze mnie?”2
he varoru çré rädhike! govinda mohiné; goñöheçvaré yaçodära äjïä päiyä tumi
bahu vidha sumiñöänna näma parämåta; äpani prastuta kori nija icchä mata
lalitädi sakhé-vånda kià vä mora häte; bhojana sämagré yoto arpaëa koribe
catur vidha paramänna vahana koriyä; yaçodära kare dibo änandita hoiyä
heno çubha kñaëa mora koto dine hobe; däsa raghunätha kohe maïjaré svarüpe
„O Śri Radhike o pięknych udach! O Ty, oczarowująca Govindę! Kiedy otrzymujesz polecenie od Gostheśvari Jaśody, przyrządzasz wiele rodzajów słodyczy zwanych Paramrtą, według własnego zamysłu.” W tej mańjari svarupie Raghunatha dasa mówi: „Kiedy nadejdzie ten błogosławiony dzień, gdy przekażesz te dania w ręce Lality i innych Swoich sakhiń, a nawet w moje ręce? Kiedy będę mogła z radością zanieść te cztery rodzaje delicji i przekazać je do rąk Matki Jaśody?” {Śri Haripada Śila}
·
1Śri Bangabihari Vidyalankar pisze: he varoru varä cäsau päka-caryädinä uru mahaté püjyä ceti. O Varoru! „varä” znaczy „gotować”, a „uru” znaczy „najwspanialszy” lub „godny czci”. Dlatego „Varoru” znaczy tutaj - „największa kucharka”.
2Dwa ostatnie paragrafy autorstwa Śri Ananda Gopala Goswamina.
Komentarze
Prześlij komentarz