Vilapa kusumańjali 60
WERSET 60
HAMVÄ-RAVAIR IHA GAVÄM API BALLABÄNÄM
KOLÄHALAIR VIVIDHA VANDI KALÄVATÄM TAIH
SAMBHRÄJATE PRIYATAYÄ VRAJARÄJA SUNOR
GOVARDHANÄD API GURUR VRAJA VANDITÄD YAH
hamvä - mucząc; ravaiù - dźwięki; iha - tutaj; gaväm - krowy; api - również; ballabänäà - psatuszków; kolähalaiù - dźwięki; vividha – różne rodzaje; vandi - panegiryści; kalävatäà - artyści; taiù – przez nich; sambhräjate – lśni w pełni; priyatayä – z miłością; vraja räja sünoù – księcia Vrajy; govardhanät - niż Govardhana; api - nawet; guruù - większy; vraja - Vrajy; vanditäd - czczony; yaù – kto.
W ten sposób przychodzisz do Nandiśvaru, wspaniałej siedziby Nandy, króla Vrajy, która jest wypełniona ryczeniem krów, okrzykami pastuszków, różnymi pieśniami panegiryków i artystów i która lśni od miłości, będąc droższą księciu Vrajy, nawet od Govardhana.
Komentarz: W swojej svarupaveśi Śri Raghunatha dasa smakuje strumień doznań służby oddania. Svamini idzie do Nandiśvaru, siedziby króla Vrajy i jego syna, Śri Krsny. Jak drogą jest ta siedziba dla Svamini! Krowy muczą i całe miasto jest wypełnione dźwiękami pastuszków, recytatorów i artystów. To miejsce jest nawet bardziej chwalebne od Wzgórza Govardhana, które jest wychwalane przez wszystkich mieszkańców Vrajy! Wzgórzu Nandiśvaru zawsze służą setki setek Amaravatiń (niebiańska siedziba Indry). Kiedy Svamini patrzy na wzgórze, Jej niezrównana słodycz i piękno wzrasta i tryska setkami strumieni. Jak wiele setek emocji manifestuje się w uosobieniu emocji! Jak słodki jest chód Bhavamayi i Jej sakhiń! Wielbiciele będą zawsze medytować o tej scenie. Mahajanowie śpiewają:
sundaré sakhé saìge korolo payäna
raìga paöämbara, jhäàpalo saba tanu,
käjare ujara nayäna
„Sundari Radhika idzie ze Swoimi przyjaciółkami. Jej wielokolorowe, jedwabne sari zakrywa całe Jej ciało, a Jej oczy są ozdobione tuszem.”
daçanaka jyoti, moti naha samatula,
hasaite khase maëi jäni
käïcana kiraëa, varaëa naha samatula,
vacana jiniyä piku-väëé
„Nawet pereł nie można porównać do blasku Jej zębów, a z Jej ust wypadają klejnoty, kiedy się śmieje. Złotych promieni nie można porównać do karnacji Jej ciała, a barwa Jej głosu pokonuje śpiew kukułek.”
kara padatala, thala kamala daläruëa,
maïjéra ruëu jhunu bäja.
govinda däsa koho, ramaëé çiromaëi,
jitala manamatha räja
„Jej dłonie i podeszwy lśnią jak czerwone płatki lądowego lotosu, a Jej dzwoneczki u kostek pięknie pobrzękują. Govinda dasa mówi: „Ten klejnot koronny dziewcząt pokonuje nawet króla Kupidyna!” Svamini i Jej przyjaciółki zbliżają się teraz do bramy (gopura) Nandiśvaru i sakhinie z przejęciem pokazują Radhice, że Śyama, który również jest tak samo podekscytowany, stoi przed Gopurą, bawiąc się z przyjaciółmi po wydojeniu krów. Jak bardzo Pan pragnie w sercu przyjmować miłosną służbę Swoich wielbicieli! Tylko serce wielbiciela może wiedzieć jak spragniony jest Najwyższy Brahman! Jak słodko jest myśleć: „Pan mnie chce!” Tak naprawdę Pan jest Samo-zadowolony, wszystkie Jego pragnienia są spełnione, jest pełen szczęścia, nie jest zaniepokojony i jest wolny od pragnień, ale w Swoich frywolnych rozrywkach jest tym, który doznaje przyjemności i który pragnie szczęścia. W szczególności miłość gopiń rozbudza nieokiełznane pragnienia w Jego sercu i ozdabia Go pięknymi szatami w których przechadza się z kuńja do kuńja z gopiniami. Jak wiele kolorowych obrazów Jego pragnienia malują na płótnach Ich serc! Radharani jest najlepszą; On czeka z tak wielką niecierpliwością, by Ją zobaczyć. Ona jest przewodzącą boginią miłości, uosobieniem madanakhya maha bhavy. Gdy choć jedna kropla tej miłości wniknie do rezerwuaru indywidualnej duszy, Pan zaczyna bardzo pragnąć posiadać ją! Śri Narayana, Pan Vaikunthy, powiedział Gopa Kumarowi:
svägataà svägataà vatsa diñöyä diñöyä bhavän mayä; saìgato'tra tvad ékñäyäà ciram utkaëöhitenahi bahüni gamitäny aìga janmäni bhavatä sakhe; kathaïcid api mayäbhimukhyaà kiïcid akäri na
asminn asminn ihenaiva bhave bhävé mad unmukhaù; ity äçayä tavätyantaà natito'smi sadäjïavat chalaàca na labhe kiïcid yenädyaà paripälayan;
nibandhaà svakåtaà bhrätaränayämyätmanaù padaà
tatte mayyakåpäà vékñya vyagro'nugraha kätaraù; anädià setum ullaìghya tvajjanmedam akärayam
çrémad govardhane tasmin nija priyatamäspade; svayam eväbhavaà täta jayantyäkhyäù sa te guruù kämaà dérghatamaà me'dya cirättvaà samapürayaù;
svasya me'pi sukhaà puñëannatraiva nivasa sthiraù
(„Brhad Bhägavatämrtam” 2.4.81-87)
„O Mój synu! Witaj, witaj! Pragnąłem cię zobaczyć od tak wielu dni! O przyjacielu! Przeszedłeś przez tak wiele żyć i pomimo to wciąż nie okazywałeś nawet najmniejszego zainteresowania Moją Osobą. W tym życiu zwróciłeś się w Moim kierunku i trzymając się tego, tańczyłem bez przerwy jak ignorant. O bracie! Nie byłem w stanie wymyślić żadnego triku, dzięki któremu mógłbym przyciągnąć cię tutaj, przekraczając zalecenia Wed itd.. O dziecko! Byłem bardzo zaniepokojony, że ignorowałeś Mnie tak długo. Pragnąc twojej przychylności, złamałem wieczne zasady, które Sam ustanowiłem i sprawiłem, że narodziłeś się nad Moim własnym, ukochanym Śri Govardhanem, podczas gdy Ja Sam zstąpiłem jako twój guru o imieniu Jayanta. Dziś spełniłeś Moje długo żywione pragnienia! Zostań tu i pomnażaj Moje i swoje szczęście!” To pokazuje jak bardzo Pan Narayana pragnie, by każda żywa istota stała się Jego wielbicielem. Gopa Kumara zobaczył, że Pan Narayana naprawdę był bardzo szczęśliwy widząc go, ale Jego szczęście nie było tak wielkie, by mógł zemdleć. Lecz kiedy spotkał Śri Krsnę we Vrajy, zobaczył, że Krsna zemdlał z ekstazy po ujrzeniu Go. Gopa Kumara powiedział Jana Śramie:
sva déna loka priyatä niyantritä baläd athotplutya samépam ägataù
tad ékñaëa prema vimohitaà hi mäà gale gåhétvä sahasäpatad bhuvi
(„Brhad Bhägavatämrtam” 2.6.60)
„Przepełniłem się miłością, kiedy ujrzałem Krsnę. Będąc kontrolowanym przez uczucia miłości do tej niskiej osoby, On podskoczył, podszedł, objął mnie i mdlejąc z ekstatycznej miłości, osunął się na ziemię!” Później, z pomocą Śri Baladeva i Gopa Kumara, miłosne omdlenie Krsny ustąpiło. Jeśli Krsna tak bardzo pragnie zdobyć jednego wielbiciela, to kto może zmierzyć Jego pragnienie zdobycia premamayi Śri Radhy?
bhajana nie jest piękne dopóki zawiera egoistyczne pragnienia. bhajana będzie piękne, kiedy serce pragnie tylko szczęścia ukochanego bóstwa. „Zobaczę czego Mu brakuje i jak mogę wypełnić tę pustkę.” W taki sposób przyjdzie doskonałość w bhajanie. Jak wielkie pragnienie jest w każdej części ciała Śyama, żeby tego smakować! Jest zima i Svamini zakryła Swoją głowę welonem. Jak cudowna jest Jej słodycz! Śri Rupa Mańjari pokazuje Svamini drogę, a Tulasi podąża za nimi. Wielbiciel, który jest skupiony na smarana, smakuje słodycz tych emocji. bhajana nie działa jeśli wielbiciel nie pozostaje ze Svamini i nie służy Jej. Kundalata pokazuje Jej: „O Radhe! Spójrz na tę niebieską aurę przy bramie, która niszczy cierpliwość wszystkich Vraja-gopiń!” Svamini widzi, że Krsna trzyma rękę na ramieniu Swojego najdroższego przyjaciela, Subala i kręci kwiatem lotosu, trzymanym w prawej ręce. Wraz z tym lotosem, On kręci wkoło umysłami gopiń! Śrimati jest przepełniona ekstazą, kiedy spija nektar słów Kundalaty, kubkami Swoich uszu, nektariańską wizję Krsny, kubkami Swoich oczu i Jego nektariański zapach, kubkami Swoich nozdrzy. Kiedy gopinie przechodzą przez Gopurę, wstydliwie zakrywają swoje twarze, zerkając przez szpary w swoich welonach z opuszczonymi oczami, próbując spijać krople nektariańskiego widoku lotosowej twarzy Priyatama (Krsny).
Śrimati myśli: „Wszech-czarujący Krsna stoi przy bramie tylko dla Mnie!” By roznamiętnić Go trochę, lekko ściąga welon z głowy, by pokazać Mu całą Swoją twarz. Robiąc to,wydaje się jakby ciągnęła za welon umysłu Śyama! Jak słodko pobrzękują jej bransoletki! Jak pięknie błyszczą Jej wysadzane klejnotami pierścionki na Jej palcach, które pokonują blask złotych pąków kwiatów Campaka! Śyama wpatruje się w Nią bez mrugnięcia okiem! Fale namiętności do Śyama grają na każdym poziomie serca Svamini, włosy na Jej ciele zjeżyły się z radości, łzy miłości tryskają z Jej oczu i całe Jej ciało drży. Ona nie może dalej iść, więc mówi Lalicie: „Sakhi! Nie mogę iść tak szybko! Na drodze jest dużo kamyczków!” Kundalata żartobliwie pyta: „Czy te kamyczki są na drodze, czy w Twoim umyśle, sakhi?” Śri Radhika, imperatorowa duchowej słodyczy, idzie dalej. Oczy Radhy i Krsny spotykają się i Nagara Krsna jest oczarowany. Potężne strumienie słodyczy tryskają z boskiego ciała Śrimati i Śyama wpatruje się w Nią w całkowitym skupieniu.1 Obiekt Jego medytacji pojawił się przed Nim!
patha gati nayane milalo rädhä käna; duhuì mane manasija püralo sandhäna
duhuì mukha heraite duhuì bhelo bhora; samaya nä bujhato acatura cora
vidagadha saìgiëé saba rasa jäno; kuöila nayane korolo säbadhäna
(„Pada Kalpataru”)
„Kiedy oczy Radhy i Krsny spotkały się, Kupidyn spełnił pragnienia Ich umysłów. Zaabsorbowali się wpatrywaniem w Swoje twarze. Ten niezdarny złodziejaszek (Krsna) nie rozumiał, że to nie jest odpowiedni czas, ani miejsce, ale doświadczone sakhinie znają wszystkie niuanse miłosnych gier; one ostrzegły Go swoimi skrzywionymi spojrzeniami.” Śri Rupa Mańjari i Tulasi służą Svamini dzień i noc i odpowiednio do pory dnia. One są głównie zainteresowane służbą, a smakowanie postaci, cech i rozrywek Svamini, przychodzi później. One służą Jej zarówno podczas spotkań jak i rozłąki z Krsną. premika sevika zawsze towarzyszy Svamini. Najpierw Svamini musi być pokochana, a następnie będzie smakowana słodycz Jej postaci, atrybutów i rozrywek. Czczenie we Vrajy jest czczeniem za pomocą miłości, nie jest czczeniem regulowanym przez wskazówki pism. To jest bhajan wynikający z chciwości. Svamini wstydliwie pyta Lalitę, drżącym głosem: „Sakhi! Nie ma innej drogi prowadzącej do domu króla Nandy? Nie jestem w stanie dłużej iść tą drogą!” Lalita odpowiada: „Radhe! Ponieważ działasz z polecenia Swoich opiekunów, nie będzie żadnej winy z Twojej strony! Nie będziesz obwiniana! Chodź sakhi, po prostu idź główną drogą!” Śrimati, będąc bardzo zadowoloną ze sprytnej zachęty Lality, idzie drogą powoli, ale pewnie, podczas gdy sakhinie i mańjarinie pływają w oceanach nektariańskiej rasy, oglądając tę scenę. Wpatrując się w piękno wzgórza, wszyscy maszerują.
Śri Haripada Śila śpiewa:
vrajendra vasati sthala, kibä çobhä mahojjvala,
para pada nandéçvara näma
vrajaväsé jana iñöa, govardhana hoite çreñöha,
gaurava maëòita divya dhäma.
„Jak wspaniała jest siedziba króla Vrajy, Nandiśvar! Ona jest nawet bardziej popularna w społeczności Vrajavasich, niż Govardhana! Ta boska siedziba jest przyozdobiona chwałą.”
dhenugaëa hamvä-rave, vividha vandana géte,
cäri veda dhvani madhumoy.
gopa gopé kolähole, premänanda häöa mile,
nirantara mukharita hoy.
„Tam rozbrzmiewają nieprzerwane ryki krów, różnorodne pochwały i pieśni, słodkie jak miód dźwięki czterech Wed i ekstatyczne, miłosne hałasy pasterzy i pasterek.”
kibä jäni ki mahimä, cintämaëi raja kaëä,
våndä-devéra säjäna udyäna
çré nanda nandana priya, ananta mahimämoy,
nandéçvare ananta praëäma.
„Co ja wiem o majestacie Nandiśvaru, gdzie pył składa się z klejnotów Cintamani, a ogrody są utrzymywane przez Vrndadevi? Składam niezliczone pokłony Nandiśvarowi, siedzibie, której chwały są nieskończone i który jest tak drogi Śri Nanda-nandanie!”
·
1Rozrywka opisana przez Śri Ananda Gopala Goswamina.
Komentarze
Prześlij komentarz